Budowanie dystansu do nerwicy

Napisane przez Marek Daniel w dniu

Budowanie dystansu do nerwicy

Budowanie dystansu do nerwicy, to chyba najprzyjemniejszy element wychodzenia z nerwicy lękowej. Dr. David A. Carbonell jest psychologiem klinicznym, specjalizującym się w zaburzeniach lękowych. W swojej książce „W pułapce niepokoju” (którą serdecznie polecam), przytacza sytuację, w której był prelegentem na jednym z sympozjów poświęconych nerwicy. W miejscu, w którym to sympozjum się odbywało, było także kilka innych spotkań z wielu dziedzin psychologii. Jednakże to nerwica lękowa przyciągnęła najwięcej słuchaczy, właśnie z uwagi na zabawność sytuacyjną samego lęku.

Metoda terapeutyczna

Umiejętność zdystansowania się do zaburzenia lękowego do stopnia jego wyśmiania jest jedną z najlepszych metod terapeutycznych. Oczywiście, można śmiać się i przez łzy rozpaczy, ale tu chodzi o szczery śmiech, wynikający z absurdu tego, co robimy, gdy czujemy to, czego czuć nie chcemy.

Racjonalizacja śmiechem

Samo pojęcie racjonalizacji odnośni się to bardzo poważnego zagadnienia. Chodzi o to, by nasze zachowanie, w danej sytuacji umieć reinterpretować w nie katastroficzny sposób. Jeżeli czujemy lęk, to jest to…lęk. Nic więcej, nic mniej. Jeżeli w kolejce w sklepie, czujemy psychosomat pod postacią miękkich nóg, to jesteśmy nadal w tej samej kolejce i w tym samym sklepie. Stoimy tam dalej, pomimo tego odczucia.

O działaniu „pomimo” oraz „wbrew” pisałem w poniższym artykule.

Jednakże samo działanie „pomimo”, które sytuacyjnie jest absurdalne, należy przyprawić odrobiną uśmiechu. W ten sposób wyśmiejemy mózg i jego reakcję, jaka nam towarzyszy, w zwykłych czynnościach dnia codziennego.

  1. Stoimy w kolejce w sklepie.
    Oczywiście jest to sklep bardzo „lękogenny” (zwiększmy dramaturgię). Taki sklep ma rozsuwane drzwi, gdy się do niego wchodzi, a wyjść można tylko poprzez kasy. Gdy przekroczymy „wrota piekieł”, nie ma już ucieczki. Nie można ot tak wyjść. Trzeba kasami…a tam stoją ludzie. Dużo ludzi. Trzeba poczekać. Jeszcze bardziej czarna wizja dotyczy wyjścia bez zakupów! Co pomyślą ludzie? Że nie mam pieniędzy? Co za wstyd! Wchodzimy. Wtem, na dziale z warzywami czujemy nadciągająca „śmierć”. Nagła i bez ostrzeżenia. Nawet do kolejki nie doszliśmy! W tym momencie powinniśmy sobie z wizualizować, jak teatralnie upadamy, rozsypując dookoła marchewkę, ziemniaki i ogórki. Lecące pomarańcze turlają się obok nas, ale wykorzystujemy to do spontanicznego ataku na kasjerkę. Bierzemy pomarańczę i walimy w kasę numer 3, dając znać, że powinno się ją otworzyć!

    Mało tego, ogórki także nie są po nic. Ochroniarz ciągnący nasze już martwe lękowo ciało wykorzysta je jako idealne wałki pod nasze ciało. Będzie łatwiej mu nas wywlec przed sklep, aby nie robić zamieszania. Jeżeli choć trochę się uśmiechnąłeś, to cel został osiągnięty. Wyśmialiśmy to, co nam stworzył nasz, mózg dając lęk, w jakże istotnym momencie zagrażającym naszemu życiu, stoisku z warzywami.
  2. Wystąpienia publiczne
    Mechanika wyśmiania lęku, będzie identyczna. Trema jest czymś normalnym, lęk natomiast, grubą przesadą. Tak więc wychodzimy na scenę. Przed nami 300 osób. Mózg daje sygnał – zagrożenie. Czujemy lęk. Już za chwile Ci wszyscy ludzie dokonają oceny naszego wystąpienia. Każdy ma ukrytą siatkę z jajkami albo trzyma po kieszeniach. Dowiemy się już niedługo, gdyż w naszą stronę popędzi w jednej chwili kilkaset jajek. Jednakże to najmniejszy problem. Gorzej, że kiedy spotka mnie na ulicy osoba, która tam była to przywali mi jeszcze dodatkowo. Spokojnie, nie jestem bezbronny. Po tym występie będę chodził z plecakiem jajek i jak mi ktoś podpadnie, to mu przywalę. W ogóle to głupotą było nie wziąć na scenę maski ochronnej, i reklamówki z jajkami. Zrobilibyśmy wojnę na jajka. Ja kontra 300 osób. Nie no, to bez sensu, ale jaja strusia to co innego. One są duże i można walnąć jednym w dwa rzędy jednocześnie! To jest plan!
  3. Agorafobia
    U Podstaw wszystkich fobii leży zawsze jedno – lęk. Spróbujmy stworzyć szybki obraz absurdu, przy wyjściu z domu i go wyśmiejmy. Jako podstawę lęku, weźmy klasykę gatunku, czyli lęk przed lękiem. Tak więc nasza agorafobia, to będzie lęk przed dostaniem ataku paniki i oczywiście tym, co ludzie powiedzą (wiadomo).

    Gdy wyjdę i zaatakuje mnie lęk, z pewnością wszyscy to zauważą. Może dla niepoznaki, wezmę sobie kartkę z napisem „Nic mi nie jest”. W sumie, jeśli mam mieć atak paniki, to taka karta będzie wręcz oświadczeniem, że nie ma na co patrzeć. Usiądę, sobie na trawie i poumieram trochę. W sumie to ogromne zagrożenie…wyjść z domu. To wręcz front wschodni podczas II wojny światowej. Czyha na mnie wróbelek, czasami słonko, czasami, sąsiad wracający ze sklepu, a może i gołąb, który tylko czeka, by zrzucić swoją białą bombę. Wtedy to już w ogóle tragedia. Siedzę z kartką, że nic mi nie jest i na dodatek mam na swojej głowie białego bonusu od gołębia. W sumie, po co mi kartka, że nic mi nie jest? Czy bez niej widać, że coś mi jest? Z pewnością tak!

Takich absurdalnych historyjek, można tworzyć tysiące. Wszystkie mają jeden cel – wyśmianie lęku. Moment aktywacji lęku przez mózg, nie ma pokrycia w rzeczywistych wydarzeniach. Nie dajmy się więc mózgowi i generowanemu lękowi i zacznijmy z nim walczyć w umiejętny sposób. Zaprzestańmy stawiać mu opór, ale pokażmy absurd sytuacyjny, w jakim sam się stawia (a nas przy okazji).


Kurs wychodzenia z nerwicy lękowej


Nerwica lękowa - kurs

Zapraszam Cię do udziału w moim interaktywnym kursie wychodzenia z nerwicy. Kurs składa się z 24 rozdziałów rozłożonych w czasie.

Potrzebujesz tylko 25 minut, aby zapoznać się z treścią rozdziału. Możesz czytać lub słuchać wersji audio.

Pomiędzy rozdziałami, system zada ci kilka pytań. Jest to niezbędne, jeżeli ma być skuteczne.

Interaktywny system kursu, będzie na bieżąco monitorował Twoje postępy w wychodzeniu z nerwicy. Dzięki temu dowiesz się, które obszary wymagają korekty i jak je poprawić.

Kurs jest objęty gwarancją skuteczności lub zwrotu pieniędzy. Nikt inny nie daje takiej gwarancji. Skąd ta pewność? Od 2017 roku nie było reklamacji na działanie kursu po jego ukończeniu. Nie wierzysz? Wejdź na grupę na FB i zapytaj ludzi. 


Całkowity koszt dostępu do kursu to tylko 199 zł



Marek Daniel

Mam na imię Marek, miałem nerwicę i depresje. Od wielu lat pomagam osobom z nerwicą lękową na mojej grupie na FB. Jestem autorem pierwszego interaktywnego kursu wychodzenia z nerwicy. Jeżeli chcesz dowiedzieć się o mnie więcej, zapoznaj się historią mojej nerwicy.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your Cart

No Item Found
Subtotal0.00
Shipping0.00
Tax0.00
Total0.00
0