Czym jest myśl?
Myśl to wewnętrzna treść, którą tworzy nasz umysł. Może mieć formę słów, obrazów, skojarzeń, przewidywań albo wewnętrznego komentarza. Nie każda myśl jest prawdą i nie każda zasługuje na uwagę. To bardzo ważne, bo wiele osób cierpi nie tylko przez emocje, ale również przez to, że traktuje każdą swoją myśl zbyt poważnie.
Niemowlęta nie myślą słowami w taki sposób jak dorośli, bo nie znają jeszcze języka. Małe dzieci na początku przeżywają świat bardziej przez emocje, bodźce i doświadczenie niż przez dojrzały, wewnętrzny dialog. Dopiero później pojawiają się pierwsze myśli ujęte w słowa, a z czasem także myśli złożone, które zaczynają wyrażać potrzeby, wnioski i interpretacje. Mózg pełni funkcję organu, który myśli, ale problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zlewa się z własnym myśleniem tak bardzo, że zaczyna wierzyć, iż jest dokładnie tym, co pomyśli o sobie jego umysł.
Myśli, myśli… i jeszcze raz myśli
W ciągu dnia przez głowę przechodzi nam ogromna liczba myśli. Wiele z nich to powtórzenia, automatyczne skojarzenia i dobrze znane schematy. Bardzo często myśli bywają irracjonalne, a czasem także katastroficzne. To właśnie myślenie katastroficzne jest jednym z najbardziej destrukcyjnych sposobów myślenia. Człowiek żyje wtedy w ciągłej przyszłości napędzanej pytaniem „a co jeśli?”. Zaczyna zadręczać się tymi samymi treściami, jakby mógł znaleźć dowód, że nic złego się nie wydarzy. Taki dowód zwykle nie istnieje, ale mózg będzie usilnie próbował go znaleźć. Właśnie to bardzo często napędza lęk.
Jeżeli chcesz lepiej zrozumieć, jak myśli łączą się z emocjami i lękiem, przeczytaj także: Co to jest lęk?, Czym są emocje? oraz Atak paniki.
Mózg aktorem na scenie

Mózg można porównać do aktora na scenie, a nas do widzów. Im więcej uwagi poświęcamy danej myśli, tym większe nadajemy jej znaczenie. Jej rola rośnie, a przedstawienia, które odgrywa nasz umysł, stają się coraz dłuższe i mocniejsze w przekazie. Gdy zaczynamy wchodzić emocjonalnie w to, co ten organ nam prezentuje, bardzo łatwo tracimy dystans i zaczynamy żyć tym, co pojawia się na scenie, jakby było ostateczną prawdą.
Gdy walczymy z natłokiem myśli, czyli z sytuacją, w której aktor ze sceny zejść nie chce, warto zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze zaakceptować to, że produkcja myśli dzieje się samoistnie. Mózg produkuje myśli i będzie to robił zawsze, bo taka jest jego rola.
Naszym zadaniem jest być obserwatorem tych myśli i świadomie nadawać im uwagę. Jeżeli przedstawienie nam się nie podoba, pozwalamy aktorowi grać dalej, ale bez naszego udziału.
W ten sposób wychodzimy z sali i przestajemy nadawać uwagę swoim myślom. Z czasem mózg zaczyna zauważać, że nie każda jego produkcja spotyka się z zainteresowaniem. Właśnie tak zaczynamy świadomie selekcjonować myśli i nadawać wartość tym, które naprawdę są tego warte. Co najważniejsze, rozumiemy wtedy, że myśli nie są nami. Są czymś, co możemy obserwować.
Koniec przedstawienia
To może doprowadzić do tego, że mózg przestanie grać przedstawienia w tak kompulsywny sposób. Natrętnych myśli będzie mniej, a jeśli już się pojawią, łatwiej będzie nie nadawać im automatycznie ogromnego znaczenia. Koniec z oklaskami dla wszystkiego, co tylko pojawi się na scenie.
Obraz nas samych, jaki tworzy nam mózg, bardzo często staje się częścią tego, co nazywamy EGO, czyli sposobu, w jaki myślimy sami o sobie. Problem polega na tym, że umysł potrafi tworzyć wyobrażenia i traktować je jak prawdę absolutną. Gdy człowiek zrozumie, że mózg potrafi tworzyć iluzje dotyczące zarówno świata, jak i jego samego, łatwiej jest wyjść z sali, stanąć obok i obserwować. Nie dawać się rozgrywać każdej myśli tylko dlatego, że się pojawiła. Poprzez akceptację można pozwolić temu mechanizmowi naturalnie osłabnąć. Wszystkie myśli zawarte w tym artykule również są wytworem mózgu, który ma służyć swojemu właścicielowi, a nie odwrotnie.
FAQ — najczęstsze pytania
Czym właściwie jest myśl?
Myśl to treść pojawiająca się w umyśle. Może mieć formę słów, obrazów, skojarzeń, wspomnień albo przewidywań. Sama obecność myśli nie oznacza jeszcze, że jest ona prawdziwa lub ważna.
Czy każda myśl mówi prawdę o mnie?
Nie. Wiele myśli jest automatycznych, lękowych, powtarzalnych albo katastroficznych. To, że jakaś myśl się pojawiła, nie znaczy jeszcze, że opisuje rzeczywistość albo ciebie samego w trafny sposób.
Jak radzić sobie z natłokiem myśli?
Najpierw warto przestać z nimi walczyć tak, jakby ich obecność była błędem. Mózg produkuje myśli samoistnie. Pomaga obserwowanie ich z dystansu i nienadawanie automatycznie uwagi każdej z nich.
Czy myśli to ja?
Nie. Myśli są czymś, co pojawia się w tobie i co możesz obserwować. To bardzo ważna różnica, bo gdy człowiek utożsamia się z każdą myślą, bardzo łatwo wpada w lęk, chaos i wewnętrzne rozgrywanie samego siebie.

