Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście. W tym artykule chciałbym przedstawić bardzo powszechny problem, różnicy emocjonalnej wynikającej z dwóch typów działań.

Kiedy mamy coś zrobić czy gdzieś iść, możemy odczuwać lęk lub niepokój. W tym momencie, nasze podejście do samego odczucia niepokoju, zdeterminuje to, co stanie się potem. Możemy zacisnąć zęby, spiąć się w sobie, powiedzieć „dam radę!, a następnie iść…jak na wojnę. A gdzie jest niebezpieczeństwo? Gdzie ten wróg? Czy wyjście z domu po bułki to działania wojenne? Powyższa postawa sprawi, że po powrocie zrobimy „ufff…udało się! Dałem radę”. Uśmiechasz się już? Dałeś radę w czym? W wyjściu z domu? To nie jest powód do gratulacji, to jest powód do głębokiej refleksji, że normalna czynność jest zagrożeniem o randze wyjścia na pole bitwy! To się zdecyduj drogi czytelniku, czy chcesz znosić napięcie, czy je dodatkowo generować?

Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Działanie Pomimo – czym jest?

Drugim typem działania jest działanie pomimo. Ten typ podejścia do własnej odczuwanej emocji znosi stan napięcia, jednakże, aby to zrozumieć i poczuć w sobie, posłużę się dwoma przykładami, które poprowadziły mnie do tego zrozumienia.

Na jednej z psychoterapii TBP, na której byłem, Pani psycholog dała mi zadanie, abym poszedł na spacer. To był czas, gdy miałem pierwsze mocne epizody depresyjne jednakże cały czas, towarzyszył mi jeszcze lęk. Chciałem coś zrobić, gdyż nie robiąc nic, nie mogę oczekiwać zmian. Pewnego dnia wybrałem się na spacer. Niestety, wybrałem sobie nieco złe miejsce i zły czas, gdyż chciałem odbyć spacer szuwarami, dookoła jeziora o średnicy kilku kilometrów. Wyszedłem z założenia, że im dłuższy spacer, tym lepiej, a im mniej ludzi tym jeszcze lepiej. Będzie to idealna okazja do przełamywania swoich własnych lęków i ograniczeń.

Działanie Pomimo - czym jest?
Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Rozpocząłem mój spacer od mocnego postanowienia, że „tak trzeba”. Nie można siedzieć w domu. Trzeba wyjść, trzeba podnieść endorfiny! Podczas wędrówki, w mojej głowie zaczęły się pojawiać klasyczne myśli „a co jeśli?”. (o myślach pisaliśmy tutaj). Byłem sam. Nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc, gdyby coś się stało. Nie miałem także ze sobą wody. W połowie drogi, a w zasadzie w połowie jeziora odkryłem, że mam buty po kostki w błocie i co teraz? Zawracać czy iść dalej? Postanowiłem iść dalej zgodnie z powiedzeniem Winstona Churchilla „Jeśli idziesz przez piekło, nie zatrzymuj się”.

działanie pomimo
Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Droga była coraz bardziej grząska, a ja coraz bardziej ubrudzony i mokry. Chciałem mieć już z głowy ten cały spacer i jak najszybciej wrócić do samochodu, by odczuć jego „pozytywny” efekt!. Gdy po 2 godzinach zatoczyłem finalnie całe koło, byłem…wściekły. Wydawało mi się, że szedłem przecież pomimo obaw i pomimo lęku, dlaczego więc nie odczuwałem satysfakcji? Gdzie te endorfiny?! Gdzie radość? Coś mi tu nie pasowało i generowało napięcie, jeszcze większe niż przed samym wyjściem na ten spacer. Zrozumienie tego, co się stało, przyszło wiele miesięcy później, a była nim pewna wizyta w sklepie.

Wbrew sobie, a może pomimo?
Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Miałem duży problem z lękiem w sklepach i większych marketach. Jeden z ataków paniki dopadł mnie właśnie w markecie. Nie był to byle jaki market, gdyż, nie dało się z niego wyjść tą samą drogą, którą wszedłem i trzeba było iść kasami. Przełamywałem ten lęk przed marketami wielokrotnie, a prawda była taka, że jedyne czego chciałem to uciec z tego miejsca. Chciałem jak najszybciej zrobić te zakupy i wyjść. Przypomniała mi się sytuacja z moim spacerem dookoła jeziora. To było to samo, ale w innym miejscu. Właśnie wtedy połapałem się, że coś tu nie gra – ja nie mogę CHCIEĆ uciekać. Raczej powinienem, CHCIEĆ tam iść, by pokazać lękowi, że nie ma się czego bać, a on sam jest w błędzie. No a jak tu pokazywać, że lęk się myli, gdy człowiek, będąc nim kierowany, sam chce uciekać? Zaprzeczałem sam sobie.

POMIMO a WBREW: Czas na zmiany!

Postanowiłem to zmienić. Gdy wychodziłem z domu, to tylko dlatego, że chciałem wyjść POMIMO odczuwanego dyskomfortu (czyli somatów, myśli natrętnych, czy lęku). Gdy dawałem sobie przyzwolenie „na śmierć”, to nie robiłem tego WBREW sobie, ale w rozumieniu, że to gdzie umrę i kiedy, nie zależy przecież ode mnie. W ten sposób osłabiałem lęk nie tylko przed samym sklepem, ale i przed skutkiem tego, co może się tam wydarzyć (czyli w sumie nic zależnego ode mnie). Zmieniając to proste postrzeganie, zrozumiałem, czym jest działanie POMIMO a czym WBREW. Po pewnym czasie zauważyłem, że tego typu działanie, pomimo odczuwanego dyskomfortu, zaczyna przynosić relatywne korzyści i lękprzestaje się bać”. Zacząłem znosić napięcie za każdym razem, gdy gdziekolwiek wychodziłem, a nie generować się działając wbrew emocji.

Wbrew sobie, a może pomimo?
Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Podsumowując, gdziekolwiek będziesz, cokolwiek będziesz robił, zrób to, POMIMO odczuwanego lęku, bólu głowy i brzucha, ręki i czegokolwiek innego, bo tak chcesz. Postaraj się znaleźć powód, dla którego chcesz to zrobić, a następnie zrób to. Dla mnie takim powodem do działania pomimo tragicznego samopoczucia, była chęć nie tylko wyjścia z zaburzenia lękowego, ale przede wszystkim chciałem znów być wolny. Nie działaj wbrew, nie zaciskaj zębów. Nie jesteś na wojnie – idziesz po bułki, do pracy, do szefa, do znajomych, do kina. Gdziekolwiek – to nie wojna. Nie stawiaj siebie w roli toczącego „walkę” o śmierć i życie, bo to bzdura, która sprawia, że generujesz więcej tego, czego nie chcesz generować.

Wbrew sobie, a może pomimo? – Zmień swoje podejście

Jeżeli pragniesz zrozumieć działania WBREW i POMIMO – zagraj w moją grę, która została przygotowana dla osób, które mają z tym problem. To wynik mojej drogi z zaburzeniem. Pomogłem sobie, mogę pomóc i Tobie.

ksiazka wolni od lęku i nerwicy lękowej marek daniel

Napisz komentarz